2 roździał "Zauroczenie"
Mam takie wrażenie , że czegoś mi brakuje tak jakby , odszedł ode mnie kawałek czegoś..
Za pare minut dojedziemy na miejsce , a już stęskniłam się za bliskimi .Dojechaliśmy ! tata poszedł zarezerwować nam pokój , a ja w tym czasie z mamą przyglądałam się jak tu jest fajnie . Było widać dużo osób i rodzin.Zauważyć można było , że świetnie się bawią . Nagle zadzwoniła mi komórka , patrze wyświetla się nieznany .Dziwne , odbieram .
-Cześć , pokazać ci wróżbę ?? . z tym chłopakiem co jesteś już nie będziesz .
- Co proszę?
Rozłączył się ktoś . Dla mnie to było żałosne i wydawało mi się jakby to było na żarty może Navid tak specialnie chociaż nie wiem . Patrze się na niebo nie wiem czemu. Poszłam z mamą już , a ona .
-Córciu widziałam jak się patrzyłaś w niebie o co chodzi ? stało się coś?
-Nie ! po prostu tak jakoś , choć lepiej już bo tata nam zajmie najlepszy pokój i łóżko .
-heheh dobrze .
Wbiegłam do numeru 198 patrze i mówie .
-łał!
Ma 3 łożka , duże szerokie ! . Wanne , prysznic i salon.
-Czuję że te ferie będą super ! .
Ok. Ubieram kurtkę buty , rękawiczki i czapkę i okularki i oczywiście biorę narty moje kochane .
Wychodzę na górę . Zjeżdżam ktoś woła .
- Ej uważaj !
Ja się tam popatrzyłam . Trochę się zdenerwowałam potem popatrzyłam się przed sb i widzę kogoś , który ubiera narty. Nie mogę zahamować .Zamknęłam oczy.
Nie wiem jak się to stało , ale leżałam na nim.
-ała.
-przepraszam , za szybko jechałam , widziałam cię , ale nie mogłam zahamować .
-nic się nie stało , chociaż wszystko mnie boli , może zejdziesz ze mnie?
- a no fakt . (zaśmiałam się)
Zeszłam z niego , wstałam i on potem też.Staliśmy koło siebie i się zauroczyłam .
-nie mieliśmy okazji się poznać . jestem Bartek .
-miło mi , Nicole . Już długo tu jesteś ?
-Nie , wczoraj dopiero przyjechałem . Będę tu tydzień
-Fajnie , bo ja też .
Czułam jego oddech po prostu nie wiedziałam co robić.
-da się ciebie namówić na lodowisko?
-hehe no wiesz , ale ja mam chłopaka .
-przecież do niczego nie dojdzie .
- no dobra , spotkajmy się o 11 .
- wiedziałem , że cie namówie . Nie mogę , jak to powiedział pocałował mnie w policzek . Po prostu zamilkłam.
-Dobra to ja już pójdę . Idę i się poślizgnełam i leże . A on się śmieje zamiast pomóc
-hehehe . wstawaj .
-Podnieś mnie .
Podniósł nawet ja się zaczęłam śmiać .
-to ja może wrócę , do jeżdżenia . -odrzekł Barti .
-Ok .
- to do zobaczenia Nicole
- no pa Bartku . Jeszcze raz cie przepraszam.
Dobra. Boję się znów przejechać się , więc wróciłam do pokoju .Niestety wspominam sobie tą chwilę myśleć , do czego to może doprowadzić ! .Słucham piosenek na vivie zadając jak najwięcej popcornu , ubrana w piżamie.
Za pare minut dojedziemy na miejsce , a już stęskniłam się za bliskimi .Dojechaliśmy ! tata poszedł zarezerwować nam pokój , a ja w tym czasie z mamą przyglądałam się jak tu jest fajnie . Było widać dużo osób i rodzin.Zauważyć można było , że świetnie się bawią . Nagle zadzwoniła mi komórka , patrze wyświetla się nieznany .Dziwne , odbieram .
-Cześć , pokazać ci wróżbę ?? . z tym chłopakiem co jesteś już nie będziesz .
- Co proszę?
Rozłączył się ktoś . Dla mnie to było żałosne i wydawało mi się jakby to było na żarty może Navid tak specialnie chociaż nie wiem . Patrze się na niebo nie wiem czemu. Poszłam z mamą już , a ona .
-Córciu widziałam jak się patrzyłaś w niebie o co chodzi ? stało się coś?
-Nie ! po prostu tak jakoś , choć lepiej już bo tata nam zajmie najlepszy pokój i łóżko .
-heheh dobrze .
Wbiegłam do numeru 198 patrze i mówie .
-łał!
Ma 3 łożka , duże szerokie ! . Wanne , prysznic i salon.
-Czuję że te ferie będą super ! .
Ok. Ubieram kurtkę buty , rękawiczki i czapkę i okularki i oczywiście biorę narty moje kochane .
Wychodzę na górę . Zjeżdżam ktoś woła .
- Ej uważaj !
Ja się tam popatrzyłam . Trochę się zdenerwowałam potem popatrzyłam się przed sb i widzę kogoś , który ubiera narty. Nie mogę zahamować .Zamknęłam oczy.
Nie wiem jak się to stało , ale leżałam na nim.
-ała.
-przepraszam , za szybko jechałam , widziałam cię , ale nie mogłam zahamować .
-nic się nie stało , chociaż wszystko mnie boli , może zejdziesz ze mnie?
- a no fakt . (zaśmiałam się)
Zeszłam z niego , wstałam i on potem też.Staliśmy koło siebie i się zauroczyłam .
-nie mieliśmy okazji się poznać . jestem Bartek .
-miło mi , Nicole . Już długo tu jesteś ?
-Nie , wczoraj dopiero przyjechałem . Będę tu tydzień
-Fajnie , bo ja też .
Czułam jego oddech po prostu nie wiedziałam co robić.
-da się ciebie namówić na lodowisko?
-hehe no wiesz , ale ja mam chłopaka .
-przecież do niczego nie dojdzie .
- no dobra , spotkajmy się o 11 .
- wiedziałem , że cie namówie . Nie mogę , jak to powiedział pocałował mnie w policzek . Po prostu zamilkłam.
-Dobra to ja już pójdę . Idę i się poślizgnełam i leże . A on się śmieje zamiast pomóc
-hehehe . wstawaj .
-Podnieś mnie .
Podniósł nawet ja się zaczęłam śmiać .
-to ja może wrócę , do jeżdżenia . -odrzekł Barti .
-Ok .
- to do zobaczenia Nicole
- no pa Bartku . Jeszcze raz cie przepraszam.
Dobra. Boję się znów przejechać się , więc wróciłam do pokoju .Niestety wspominam sobie tą chwilę myśleć , do czego to może doprowadzić ! .Słucham piosenek na vivie zadając jak najwięcej popcornu , ubrana w piżamie.
Tagi:
mmmm
03.02.2012 o godz. 14:09


